| Trzy boginie wyciągnęły |
|
| | Trzy boginie wyciągnęły po jabłko ręce -■ Hera, Atena i Afrodyta. Był to pierwszy w dziejach świata konkurs piękności. Zeus wyznaczył na sędziego młodego, niezwykle przystojnego pasterza trojańskiego, Parysa, syna Priama - króla Troi. Parys przyglądał się boginiom dokładnie i słuchał uważnie, co mu szeptem przyrzekały za przychylny dla nich wyrok. Przyznał jabłko Afrodycie, bogini miłości. Dostał od niej w nagrodę najpiękniejszą kobietę świata - Helenę, z czego, jak wiadomo, wynikła wielka dziesięcioletnia wojna trojańska. Pewnie na pamiątkę tego zdarzenia na święta Afrodyty, obchodzone uroczyście w Grecji, składano na jej ołtarzach nie heka-tombę - ofiarę ze stu wołów - lecz zielone mirty, rozkwitłe róże, dojrzałe jabłka i granaty. Być może, że jabłka w tej ofierze symbolizowały dziewice składane bogom w zamierzchłej przeszłości. Grecka poetka Safona tak przecież mówi w jednym ze swych poematów: „Dziewczyna... niby jabłuszko słodkie na samym wierzchołku drzewa, lśniące w gałęziach czerwienią, którego nie dostrzegli lub nie dosięgli ci, którzy jabłka zrywali". Jabłko musiało być czymś naprawdę cennym, skoro wzbudziło takie pożądanie trzech najpotężniejszych bogiń. Czy można się dziwić, że jego urokowi nie mogła się oprzeć żadna ze śmiertelnych? | | |